
Grinchi to bardzo łagodny kot, niestety jest bardzo bojaźliwy. Potrzebuje ludzi, którzy nie będą od niego niczego wymagać, nie będą go naciskać i po prostu dadzą mu czas na zdobycie zaufania. Obecnie bardzo cierpi z powodu pobytu w schronisku. Chcielibyśmy znaleźć dla niego spokojny, pełen miłości dom, w którym będzie mógł się zadomowić i w końcu nauczyć się, że nie musi się już bać. Idealnym rozwiązaniem byłby w jego nowym domu młody, pewny siebie drugi kot, na którym mógłby się wzorować. Po dłuższym okresie aklimatyzacji z pewnością ucieszyłby się z możliwości wychodzenia na zewnątrz. Zdecydowanie powinna istnieć możliwość wypuszczania go na zewnątrz, ewentualnie na terenie gospodarstwa rolnego lub w stajni jeździeckiej.
Wynik testu Grinchiego na FIV i FeLV był ujemny