Nazywam się Mousse i znaleziono mnie na ulicy w opuszczonym stanie. Z mojej pięknej, długiej sierści trzeba było wygolić całe płaty zmatowiałej sierści. Długo chowałam się tutaj, w schronisku, bo bardzo się bałam. Ale teraz przekonałam się, że nic złego się nie dzieje, gdy ktoś chce mnie pogłaskać, a ja tak bardzo lubię się przytulać! Kto zapewni mi piękny dom i obieca, że będzie się mną opiekował przez całe życie?
Wyniki badań Mousse’a na obecność wirusa FIV i FeLV są ujemne.